W dzisiejszych czasach branża handlowa może wydawać się niezniszczalna. W dobie nowych technologii, udoskonalanych produktów oraz przede wszystkim ogromnej i wciąż rosnącej liczbie klientów skoncentrowanych na towarach i usługach wykazujących chęć ciągłego wzbogacania swojego dorobku materialnego, nikt nie myśli o zachwianiu branży handlowej. Jednak jak donosi Coface właśnie zbliżamy się do tego wielkimi krokami. Zastanawiamy się właściwie dlaczego… przecież bezrobocie jest na niskim poziomie, zarabiamy więcej, więc analogicznie możemy sobie na więcej pozwolić. I owszem tak właśnie się dzieje. Zarabiamy więcej jak i wydajemy więcej. Czy odczuwamy różnicę podwyżki pensji? Trudno powiedzieć. Ceny na półkach rosną. To w takim razie gdzie jest problem ciągnący handel w dół?.

Problemem właśnie mogą być wyższe zarobki. Przedsiębiorców nie stać na utrzymywanie swoich pracowników. Muszą zapewnić godne warunki pracy zgodne z Kodeksem pracy. Rząd planuje kolejne podwyżki wynagrodzeń. Należy odpowiedzieć na kluczowe pytanie „jak długo gospodarka wytrzyma kolejne zmiany?”.

Równie istotną kwestia stają się opóźnienia w płatnościach. Wzrosły one aż trzykrotnie. Mówimy tu o skoku z 15 dni do 44 dni opóźnień w regulowaniu należności. Nie jest to najlepsza prognoza szczególnie dla małych przedsiębiorstw cieszących się do tej pory spokojem. Z analiz Coface wynika, iż liczba restrukturyzacji oraz ogłoszonych upadłości wzrosła o 37%. Jest to dość mroczna informacja, przestrzegająca przedsiębiorców. Dodatkowo w planach jest wprowadzenie podatku dla sieci handlowych, który z ekonomicznego punktu widzenia negatywnie wpłynie na gospodarkę. Jak donosi główny ekonomista Coface pogorszy to obecną sytuacje. Nasuwa się wniosek- mierzmy siły na zamiary.

Źródło:
wiadomoscihandlowe.pl

Magdalena Zielonka