Najstarsze i jedno z największych biur podróży na świecie, będące właścicielem 5 linii lotniczych – Thomas Cook w nocy z 22 na 23 września 2019 ogłosiło upadłość. Jest to zdecydowanie najgwałtowniejsza zmiana od wielu lat w branży turystycznej, a zarazem najgorszy scenariusz dla wielu przedsiębiorstw działających w tej branży. Niestety problem sięga głębiej, a mianowicie dotknął tysięcy turystów z całego świata korzystających z usług Thomas Cook, będących w tym czasie na wyjazdach zorganizowanych przez biuro i korzystających z oferujących przez nie usług (przeloty, hotele itp.).

Powiązane kapitałowo z Thomas Cook biura podróży również znalazły się w niestabilnej sytuacji. Przykładem może być Neckermann Polska, który niestety również stał się ofiarą upadłości Thomasa Cooka i w dniu dzisiejszym, czyli 25.09.2019r. ogłosił niewypłacalność. Jednak biorąc pod uwagę iż temat dotyka cały świat, nie tylko Polskę, należy nadmienić, że w najdalszych jego zakątkach aż 600 000 osób utknęło za granicami swojego państwa niemających świadomości ze ich ściągniecie do domu może potrwać nawet do kilku tygodni.

Na stronie internetowej www.thomascook.com nie zobaczymy ofert, opisu działalności tudzież innych informacji poza jedną mówiącą o niewypłacalności przedsiębiorstwa oraz informacji o anulowaniu wszystkich wycieczek i lotów w przyszłości. Podobna sytuacja jest na stronie Neckermann Polska.

Jedynym pozytywem, jaki możemy zaobserwować, patrząc z punktu widzenia firm turystycznych będących konkurencją upadłego giganta, takich jak np. TUI, jest wzrost ich wartości na giełdach. Przedsiębiorcy będący konkurencją, zacierają ręce i planują przejęcie klientów firmy Thomas Cook.

Spekuluje się, iż do upadku brytyjskiej firmy mógł się przyczynić Brexit jak również samodzielne organizowanie przez turystów swoich wakacji poprzez liczne strony, na których ogłaszają się właściciele apartamentów oraz ekspansja tanich linii lotniczych. Jak wiadomo biura turystyczne muszą rezerwować miejsca w hotelach na długo przed sezonem, ponieważ jak wiemy są one ograniczone. Dlatego firmy często zadłużają się, a następnie dopiero przed sezonem zbierają żniwa. Na pewno wiele czynników wpłynęło na taką a nie inną decyzję zarządu firmy Thomas Cook. Trudno ocenić, który był tym gwoździem do trumny.

Magdalena Zielonka