Pojawienie się wojny rosyjsko-ukraińskiej spowodowało ogromne zamieszanie na rynkach finansowych. Wojna dotknęła tak naprawdę całego świata. Zwiększyła się niepewność w sprawie ożywienia gospodarki światowej. 

Jak ogłasza Coface – czeka nas stagflacja.

Na pierwszych stronach gazet pojawia się ostatnio temat rynku energetycznego i surowcowego. Nie da się ukryć, że ceny paliw skoczyły wysoko w górę. Ciągły wzrost cen grozi długotrwałą wysoką inflacją. Najbardziej narażone na skutki obecnego kryzysu są branża motoryzacyjna, chemiczna i transportowa.

Jak informuje Coface, rosyjska gospodarka pogrąży się w głębokiej recesji. Jak wynika z prognoz Towarzystwa recesja może sięgnąć poziomu 7,5% w 2022 roku. 

Coface na ten moment obniżył ocenę ryzyka kraju dla Rosji aż do poziomu D – co oznacza bardzo wysokie. Najbardziej mogą ucierpieć gospodarki europejskie.

Jak informuje nas Coface: „w chwili opracowywania raportu Coface szacuje, że w 2022 r. inflacja wzrośnie o co najmniej 1,5 punktu procentowego, a wzrost PKB może obniżyć się o 1 punkt procentowy. W połączeniu z całkowitym odcięciem dostaw rosyjskiego gazu ziemnego może to skutkować obniżeniem PKB o co najmniej 4 punkty procentowe, co w konsekwencji sprawi, że wzrost PKB w UE w 2022 r. będzie bliski zeru, a być może nawet osiągnie wartość ujemną”. (raport Coface)

Żadna gospodarka nie uniknie inflacji ani problemów w handlu światowym.

Źródło: raport Coface